Legenda trójmiejskiej sceny alternatywnej i nowy zespół, który szuka własnego brzmienia. 21 listopada w Stacji Orunia GAK zagrają Call System i UMI.
Oba zespoły łączy Trójmiasto i rockowa historia Stacji Orunia. Będzie okazja, żeby usłyszeć muzyków, którzy współtworzyli lokalną scenę niezależną w latach 80., oraz skład reprezentujący jej współczesne oblicze.
Trójmiejski zespół, który nie zamyka się w jednym gatunku muzycznym. Jego twórczość łączy rockowe instrumentarium z elektroniką i różnymi muzycznymi inspiracjami. Muzycy stawiają na wyraziste melodie i wspólnie wypracowane brzmienie.
Skład zespołu: Asia Żondło – wokal, teksty Przemysław Cygański – instrumenty klawiszowe, produkcja Mariusz Niemczycki – perkusja Mateusz Kubik – gitara Jacek Brzeziewicz – gitara basowa
Posłuchaj UMI: link do nagrania
Jeden z zespołów Gdańskiej Sceny Alternatywnej, założony w 1986 roku po rozpadzie Mantra Beat. Call System występował na festiwalu „Poza Kontrolą” w Warszawie oraz w Jarocinie w 1986 i 1988 roku, gdzie zwrócił uwagę publiczności zainteresowanej muzyką niezależną.
Po latach zespół powrócił na scenę. W reaktywowanym składzie grają muzycy związani z jego historią, a miejsce zmarłego gitarzysty i współzałożyciela, Czesława „Rabiego” Barczyńskiego, zajął jego syn Jan Barczyński.
Skład zespołu: Jacek „Pis Offa” Pękacik – instrumenty klawiszowe Marek „Dudul” Dudulewicz – conga Robert „Brynia” Bryński – wokal Jacek „Haczyk” Hake – gitara basowa Jan Barczyński – gitara Kasia Maliszewska – wokal, saksofon, flet Lech Jóźwiak – perkusja
Posłuchaj Call System: link do nagrania
Sala koncertowa jest dostępna dla osób z alternatywną motoryką.
GAK Stacja Orunia
Call System i UMI | koncert rockowy
Tickets
Sold by: bilety24.pl
20 PLN
Go to bilety24.pl ↗You will be redirected to the partner's website in a new tab.
Legenda trójmiejskiej sceny alternatywnej i nowy zespół, który szuka własnego brzmienia. 21 listopada w Stacji Orunia GAK zagrają Call System i UMI.
About the event
Comments
Log in to add a comment
Log in
No comments yet
Be the first to comment